- A teraz pozwól, że zawiążę ci oczy. - uśmiechnęłam się.
- No dobrze. - odwzajemniła gest.
Obwiązałem jej oczy i powoli prowadziłem ją w stronę plaży. Odwiązałem jej oczy. Przed nami, stał mini jacht. Jako że było ciemno, oświetlały go delikatne lampki.
Mieliśmy wypłynąć na środek jeziora, wtedy na czole łódki miałem rozłożyć koc, jedzenie i napoje.
Rose? xd
Brak komentarzy
Prześlij komentarz