***
Pojechaliśmy do domu Kaspra. Zaprowadził mnie do swojego pokoju, usiadłam na łóżku.
- Może się napijesz czegoś?
Pokiwałam głową, chłopak wyszedł. Po chwili wrócił.
-Nastawiłem wodę, na herbatę. -usiadł obok.
Odwróciłam się do niego i objęłam mocno, kładąc głowę na jego torsie. Siedzieliśmy tak długo, do czasu kiedy zagwizdała woda. Po co ja chciałam się napić, teraz musi się ode mnie odsunąć, aby wyłączyć gaz pod czajnikiem...
Kasper? xd
Brak komentarzy
Prześlij komentarz