środa, 13 lipca 2016

Od Rose do Kaspra

Kiedy chłopak podszedł bliżej, uśmiechnęłam się mimowolnie.
- Ależ, nic nie szkodzi. -nie odrywałam od chłopaka wzroku.
- Rose, ma świra na punkcie psów, ogólnie zwierząt. Ona nawet o muchy się martwi. Ale to bardzo fajna dziewczyna, miła i inteligentna. -Alice zaczęła wyliczać moje zalety.
Westchnęłam głośno, dając do zrozumienia, że nie chcę, aby tyle mu o mnie gadała. Jeszcze pomyśli, że jakieś nienormalne i nachalne jesteśmy...

Kasper?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS