Poszliśmy z Demonem na plażę, weszliśmy na pomost. Usiadłem na barierce a on leżał pode mną.
- Hej. - usłyszałem nagle znajomy głos. Rose.
- Cześć. - uśmiechnąłem się lekko.
Dziewczyna usiadła koło mnie, pomogłem jej trochę. Demon wstał i podszedł do końca mostku, jakiś facet za pomocą liny płynął na brzeg, Demon wrednie ją ściągnął.

Patrzał merdając ogonem jak facet udaje że się topi (miał kamizelkę jak widzisz) a my śmialiśmy się z niego.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz