czwartek, 14 lipca 2016

Od Kaspra do Rose

Złapałem ją za nadgarstki, uniemożliwiając dalszą zemstę. Połaskotałem ją lekko dzięki czemu udało mi się zabrać jej spray, teraz to ja zacząłem ją psikać a ta próbowała mnie powstrzymać. Niestety, po chwili się skończyła. Wstałem, wytarłem twarz ręczniczkiem, wziąłem drugi i kucnąłem przed Rose. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że zostaliśmy sami. Delikatnie przejechałem ręcznikiem po jej policzku, a po chwili złączyłem nasze usta w pocałunku.

Rose?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS