piątek, 15 lipca 2016

Od Kaspra do Rose

Dzwoniłem do niej tysiąc razy, zawsze to samo. Alex i Alice próbowali mnie uspokoić, ale jak ja kurwde mam być spokojny?! Mogłem ją z nim nie zostawiać, debil ze mnie... uch. Znałem trochę Deana i wiem, gdzie ma swoje kryjówki. Sprawdziliśmy wszystkie, nigdzie jej nie było.
***
Dopiero rano przypomniałem sobie, o opuszczonym szpitalu psychiatrycznym, przywłaszczył go sobie. Tam będzie na pewno. Jak go znajdę, obiecuję że go zabije.

Rose?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS