Poszłyśmy z Alice do hotelu przygotować się na biwakowanie.
***
Razem rozłożyliśmy namioty, my swoich nie miałyśmy, a chłopacy mieli dwa, więc ustaliliśmy, że ja będę spać z Alice a Kasper z Alex'em, choć Ali powiedziała mi na ucho, że chciałaby być tylko z Alex'em.
- Nie zrozum źle, po prostu nie chcę się z nim rozstawać, nawet na kilka godzin.
- Rozumiem...wiesz ja mam bluzę Kaspra, więc jakby był cały czas przy mnie. -zaśmiałyśmy się.
***
Siedzieliśmy przy ognisku i słuchaliśmy muzyki, która leciała z radia. Moje pianki były już gotowe, wzięłam dwie delicje, włożyłam pomiędzy nie piankę i zaczęłam jeść.
- Mmm...przepyszne.
Kasper?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz