czwartek, 14 lipca 2016

Od Rose do Kaspra

Przez moment nie wiedziałam co zrobić, co prawda spodziewałam się tego, gdy chłopak przysunął się do mnie...Objęłam go i odwzajemniłam pocałunek, bardziej namiętnie. Całowaliśmy się długo, zapomniałam o wszystkim. Myślałam tylko o chłopaku, o naszym pocałunku. Odsunęliśmy się na chwilę, kiedy zabrakło nam tchu. Wtedy pomyślałam...czy on czuje coś do mnie, jak ja do niego, czy...po prostu miał ochotę na ten pocałunek, co jeżeli to nic dla niego nie znaczy? Spojrzałam mu w oczy. Nie, on nie jest taki. Po co byłby dla mnie taki dobry, miły...szybko złączyłam nasze usta w pocałunku, odganiając od siebie złe myśli.

Kasper? (l)

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS