Byłam mile zaskoczona.
- Jak Ty to... -pokręciłam głową z niedowierzaniem.
- Dla Ciebie, kochanie.
Rzuciłam mu się w ramiona i mocno przytuliłam.
***
Zatrzymaliśmy się na środku jeziora, usiedliśmy na koc i zaczęliśmy zajadać się przygotowanymi pysznościami.
Kasper? <3
Brak komentarzy
Prześlij komentarz