Doszliśmy pod hotel dziewczyn, więc chyba... niestety przyszedł czas aby się pożegnać. Alex zaciągnął Alice kawałek dalej, zostawiając nas samych.
- No to... chyba do zobaczenia. - westchnąłem.
- Chyba tak. - również westchnęła.
Uśmiechnąłem się delikatnie i przytuliłem ją.
Rose? Szpoko, szpoko :3
Brak komentarzy
Prześlij komentarz